O narkotykach bez emocji

Polska jest państwem, które ma jedno z najbardziej restrykcyjnych praw antynarkotykowych. Na temat polityki narkotykowej rozmawia cały świat. Taki dialog potrzebny jest również Polsce. Dialog – nie wojna pozycyjna dwóch bloków: zwolenników status quo i ekipy „zasiać, zapalić, zalegalizować”.

Szczególnie duże emocje budzi wsadzanie młodych ludzi do więzienia za posiadanie niewielkich ilości marihuany na własny użytek. Problem ten jest znany w wielu krajach świata. W Stanach Zjednoczonych nikt nie słyszał, aby do więzienia za posiadanie trawki poszedł student Uniwersytetu Harvarda. Jednocześnie więzienia zasiedla czarna młodzież z gett przyłapana na posiadaniu tej samej substancji. Zdaniem wielu obserwatorów polskiej rzeczywistości u nas jest nie inaczej. Młodzieży z dobrych domów krzywda raczej się nie dzieje. Chłopaki z blokowisk mają problem. To realnie występująca hipokryzja państwa, z która trzeba skończyć. Jak? Po prostu rezygnując z kryminalizacji posiadania niewielkich ilości narkotyków na własny użytek.

Polska potrzebuje kompleksowej polityki narkotykowej. Bardzo ważnym elementem jest wprowadzenie trzech segmentów: używanie do celów prywatnych, do celów medycznych oraz do celów przemysłowych.

O pierwszym segmencie już pisałem. Drugi nie powinien budzić wątpliwości. Marihuana może być stosowana w celach leczniczych u chorych na chorobę nowotworową oraz stwardnienie rozsiane.

W sprawie polityki narkotykowej mam ugruntowane poglądy. W 2010 roku byłem jednym sygnatariuszy „Listu 44” zainicjowanego przez środowisko „Krytyki Politycznej” w sprawie rozsądnej polityki narkotykowej. Na zakończenie warto przytoczyć fragment tego apelu:

Karanie drobnych posiadaczy substancji psychoaktywnych utrudnia terapię uzależnionych, a przygodnych użytkowników naraża na kontakt z organami ścigania - w najgorszym razie także ze zdemoralizowanymi przestępcami w więzieniu. Doświadczenia wielu państw wskazują też, że "karanie za posiadanie" nie sprzyja zmniejszeniu spożycia narkotyków, za to odwraca uwagę i energię policji od realnych sprawców problemu - masowych producentów, handlarzy i hurtowników.
Trwa ładowanie komentarzy...